Portal
 
Ośrodek
Sportu
Biblioteka Publiczna
T. Przyjaciół Radzymina
PZW 19 Radzymin
PZŁ - Koło
Przepiórka
OSP Gm.
Radzymin
UMiG
Radzymin
Powiat Wołomiński
 
 
 
napisz do RPInfo.pl
  :)
 
OSP Radzymin
OSP Załubice
OSP Zawady

Ochotnicza Straż Pożarna w Radzyminie

Konstytucji 3 Maja 8A,
05-250 Radzymin, Polska
tel: (+48) 22 786 50 08
e-mail: osp@radzymin.pl

Ochotnicza Straż Pożarna w Radzyminie

Konstytucji 3 Maja 8A,
05-250 Radzymin, Polska
tel: (+48) 22 786 50 08
e-mail: osp@radzymin.pl
 HISTORIA
    « powrót
CZASY SIKAWKI I DZWONKA Z KOGUTKIEM...
Na początek, że składek i darowizn udało się zakupić konny wóz strażacki, 6 beczek na dwukołowych wózkach, trzy sikawki, 50 toporów i 30 hełmów. Na stroje już nie starczyło. Zważywszy jednak, iż samo należenie do straży było już swego rodzaju zaszczytem, każdy ze strażaków godził się na własną rękę kupić dla siebie mundur. Z kolei, samorząd miasta przeznaczył na potrzeby jednostki drewnianą szopę w rynku, która wcześniej służyła jako magazyn na narzędzia i sprzęt dla służby porządkowej miasta.

Godne odnotowania, że już na samym początku radzymińska straż liczyła aż 60 ochotników, których podzielono na trzy oddziały: Oddział toporników pod komendą Karola Cieślika, Oddział wodników pod komendą Jana Wizego, oraz Oddział ochrony pod komendą Jana Wierczyńskiego. Ćwiczenia bojowe strażaków odbywały się na rynku, w każdą niedzielę od godz. 6 - 10 rano. Pomimo tak wczesnej pory, za każdym razem obserwowało je wielu mieszkańców (szczególnie dzieci, wśród których zapanowała moda na zabawę w straż pożarną).

Swego rodzaju ciekawostką był ówczesny system alarmowy. Na wieść o wybuchu pożaru najpierw dawano sygnał dzwonem kościelnym. Następnie, specjalni łącznicy - sygnaliści dawali alarm bijąc w dzwonki rozmieszczone w różnych punktach miasta. W tym samym czasie, trzej inni sygnaliści dawali sygnały alarmowe trąbkami. Na ten sygnał, strażacy rzucali swe zajęcia i co tylko sił w nogach biegli do remizy. Niektórzy, zgodnie z ustalonym już porządkiem, przyjeżdżali konno, by było co zaprzęgnąć do strażackiego wozu.

Choć całość wydaje się niezwykle skomplikowanym procesem, to trzeba przyznać, że akcja wyruszenia do pożaru odbywała się zadziwiająco sprawnie. Zazwyczaj nie mijał kwadrans, gdy już strażacy z biciem w dzwonek z kogutkiem, wyjeżdżali do pożaru!
przeznaczone dla najnowszych przeglądarek (IE>6; Firefox>4,...). Jeżeli nie używasz takiej, to czas ją zainstalować...